czwartek, 17 maja 2012

smaczny i zdrowy czyli ocet jabłkowy

Po kilkumiesięcznej przerwie drobny ale jakże przydatny przepis na domowy ocet jabłkowy. Za oknem nieco jesienna aura z którą przepis idealnie się komponuje.


Składniki:
gniazda nasienne i skórki jabłek
miód
woda

Starannie umyte jabłka, w dowolnej ilości, obieramy i zjadamy.
Skórki i gniazda nasienne wkładamy do słoika.
Nie ma konieczności przygotowywania dużej ilości od razu, skórki i gniazda możemy dokładać do słoika co jakiś czas w miarę jak pojawiają się w naszej kuchni np  przy okazji szarlotki.
Zalewamy ciepłą wodą jakiś centymetr powyżej zawartości.
Dodajemy łyżkę miodu ( ja lubię lipowy) przykrywamy gazą lub papierowym ręcznikiem i czekamy. W miarę dokładania skórek dolewamy wody. Po czterech tygodniach odcedzamy, dodajemy jeszcze łyżkę miodu i odstawiamy na kolejne dwa tygodnie. Ocet jest już właściwie gotowy lecz będzie się nadal klarował, możemy w tym czasie spróbować czy nie jest za mocny i jeśli tak rozcieńczyć go odrobinę wodą. Ostateczny kolor octu zależy od rodzaju użytych jabłek. Ponieważ używamy głownie skórek w których gromadzą się pozostałości oprysków  polecam jabłka z sadu ekologicznego.

wtorek, 14 lutego 2012

Tarta Kasi

Dla tych którzy mieszkają w Warszawie możliwości są dwie. Pójść do Latawca i zamówić oryginalną tartę Kasi albo zrobić samemu według przepisu.

Ciasto na jedna tartę:
1 szklanka mąki żytniej razowej
1 szklanka mąki żytniej zwykłej
dwa jajka ( koniecznie zeróweczki bardzo was proszę lub jedynki)
pół kostki masła
przyprawy

Można, co sugeruje i polecam, od razu zrobić dwie tarty używając całej kostki masła , 4 szklanek mąki i 4 jajek.
Przyprawy do ciasta dodajemy zależnie od planowanych składników i gustu. Oregano, bazylia , papryka, pieprz co kto lubi. Pamiętajmy tylko aby wymieszać przyprawy z mąką przed dodaniem jajek.
Do mąki z przyprawami wbijamy jajka i wkrajamy masło w małych kawałeczkach. Zagniatamy. Zagniatanie kruchego ciasta to prawdziwa przyjemność więc wyrabiamy i zagniatamy aż przestanie się lepić do dłoni a konsystencja będzie przyjemna i jednorodna, a potem jeszcze chwilę zagniatamy dla samej przyjemności.

Wyrobione ciasto odstawiamy do lodówki na 20 min. 
Schłodzone ciasto wałkujemy cienko i układamy na posmarowanej oliwą tartownicy. Pieczemy około 20 min.
Na podpieczone w ten sposób ciasto układamy co nam fantazja podpowie, co lubimy lub co akurat mamy. Ja tym razem klasycznie: szpinak, czosnek , suszone pomidory i plastry świeżej cebuli.

dziękujemy Ci Kasiu :)))

sobota, 28 stycznia 2012

Fa fa ra fasolka

Czasami kiedy nie mam pomysłu sąduje wewnętrzne kaprysy, pytam ciała na co ma ochotę. Jeśli tylko zrobić dla niej miejsce odpowiedź pojawi się szybko, po chwili wiem co chcę ugotować. Dzisiaj bez wysiłku, słodko , leniwie i lekko.

Skladniki:
fasolka szparagowa
pistacje
miód
masło


Fasolkę podsmażam na maśle, na koniec dodaję sutą łyżkę miodu akacjowego i posypuję tłuczonymi, podprażonymi na patelni pistacjami. Mieszam i duszę jeszcze przez kilka minut. Niekiedy dodaję coś pikantnego , np. odrobinę świeżego jalapeno ale nie dzisiaj.

piątek, 27 stycznia 2012

Porowo kokosowo

Dzisiaj nieprzyzwoicie prosty i pyszny przepis na zupę porowo kokosową.

Składniki:
dwa pory
kilka ziemniaków
garść orzechów pinii
garść migdałów
garść orzechów włoskich 
pół puszki mleka kokosowego


Ziemniaki i jednego pora obieramy, kroimy i gotujemy a następnie miksujemy blenderem. Drugiego pora kroimy drobno i podsmażamy. Dorzucamy podprażone na patelni i pokrojone orzechy. Dolewamy mleko kokosowe i dorzucamy podsmażonego pora. KONIEC.

Wpis dedykowany Robertowi S który tę oto cud urody deskę dębową do zdjęć wypożyczył mi :))

czwartek, 26 stycznia 2012

Tabouleh

Raz na jakiś czas, niezależnie od sezonu,  dopada mnie potrzeba zjedzenia świeżego pomidora i ogórka. Tym razem postanowiłam zaspokoić ją
pod postacią tajemniczo brzmiącego tebouleh.

Składniki:
szklanka kaszy kuskus ( jeśli nie jemy pszenicy można zastąpić kuskus kaszą jaglaną)
dwa pomidory
jeden ogórek
dwa pęczki pietruszki
cytryna
oliwa
świeża mięta lub kolędra jeśli mamy ( tym razem nie miałam)

Ponieważ tabouleh to danie kuchni arabskiej zaczynamy od http://www.youtube.com/watch?v=-N4hRGk5ZK8&feature=related
następnie zalewamy kuskus wrzątkiem jakieś 0,5 cm powyżej linii kaszy
( można dodać łyżkę masła). Kuskus zostawiamy w spokoju
na jakieś 5 min, kroimy pomidora i ogórka, skubiemy i siekamy
pietruszkę (wzdychając tęskno do mięty lub kolendry) .
Kiedy kuskus jest gotowy mieszamy wszystko, skrapiamy sokiem
z cytryny i polewamy oliwą. Doprawiamy solą i czarnym pieprzem.








poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ooooo jak owsianka

Zimne i markotne poranki rozgrzewa mi ostatnio prosta,
nie wymagająca gotowania owsianka.

Składniki:
jedno jabłko
garść  rożności tj migdałów, orzechów, pestek
łyżka miodu
płatki owsiane

Płatki owsiane , zwykłe, górskie czy błyskawiczne wsypujemy do miseczki
i zalewamy gorącą wodą jakieś pół cm powyżej poziomu pałatków.
Kiedy płatki się namaczają na grubej tarce ucieramy jabłko, kroimy orzechy
lub migdały, ziarna słonecznika, pestki dyni, rodzynki czy co nam w ręce wpadnie. Po mniej więcej 5 min  mieszamy wszystko z zaparzonymi płatkami i polewamy mmmmmmiodemmmmmmm.

środa, 18 stycznia 2012

Wejście smoka czyli Ooooogórkowa

W związku z nadchodzącym  nowym chińskim rokiem proponuję zupę ogórkową.
Kto miał przyjemność czytać "Sceny z życia smoków" ten doskonale wie dlaczego.

Składniki:
dwie marchewki
kilka ziemniaków
pół kilo ogórków kiszonych
jedna duża cebula
łyżka zielonej pasty curry

Zupa ogórkowa jako danie  "przaśne i tanie" nie wszędzie jest mile widziana i nie zawsze poprawna politycznie. Jest natomiast banalnie prosta w wykonaniu i pyszna.

Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy razem z utartą na grubej tarce marchwią. Cebulę podsmażamy na maśle ( mmmmm) lub oliwie i łączymy
ze zmiksowanymi blenderem ogórkami.  Kiedy ziemniaki i marchewka są już ugotowane dorzucamy ogórki z cebulą. Na tym kończy się wersja klasyczna,
z okazji roku Wodnego Smoka proponuje jednak dodać jeszcze łyżkę azjatyckiego ognia  w postaci ostrego zielonego curry.