sobota, 18 czerwca 2011

Pokarm duszy

Dzisiejszy przepis jest tyleż prosty co skomplikowany.
Weź cokolwiek do jedzenia. Pojedź do Morąga. Z Morąga kieruj się na Ruś.
Kiedy miniesz wieś uważnie obserwuj ścianę lasu po prawej stronie.
Kiedy zobaczysz żwirowy zjazd w dól zaparkuj samochód.




Wysiądź i zejdź do małego leśnego jeziorka. Usiądź na drewnianej platformie, poczuj jak chmury przepływają Ci pod stopami. Zjedz cokolwiek, tym razem
to naprawdę nie ma znaczenia (puszka czerwonej fasoli była boska). Smacznego :))

2 komentarze:

  1. Tak, jedzenie nie ma żadnego znaczenia, kiedy się pływa.

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest przepis dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń