piątek, 15 kwietnia 2011

Déjeuner noir

Do udziału w dzisiejszym śniadaniu zaprosiłam same 
czarne charaktery i ciemne typy.




Czarne oliwki, ciemne pieczywo i czarną kawę Luwak.


Kawa Luwak to napój o burzliwej, awanturniczej przeszłości. Zanim trafiła na déjeuner noir została zjedzona i wydalona przez łaskuna muzanga. Łaskun to pocieszny gatunek drapieżnego ssaka zamieszkujący Indonezję. Zamiast zawracać sobie głowę tępieniem łaskuna rozsądni Balijczycy woleli poczekać aż grzecznie odda to co im zabrał z plantacji. Wydaloną kawę zbierają i sprzedają jako jedną z najdroższych kaw świata. Proste, ekologiczne, genialne rozwiązanie. I wszyscy są zadowoleni. 





Oliwki, niewielka ilość oliwy, czosnek i dejeuner noir gotowe.



1 komentarz:

  1. a gdzie można nabyć kawę? tapenada jest boska.

    OdpowiedzUsuń